Za początek japońskiej animacji uznaje się rok 1917. Najstarsze zachowane filmy anime to krótkie, nieme eksperymenty, między innymi „Namakura Gatana” oraz „Urashima Tarō”. Trzeba jednak pamiętać, że określenie „anime” jest współczesne. Twórcy z początku XX wieku nie posługiwali się nim w dzisiejszym znaczeniu, a ich prace dopiero tworzyły podstawy japońskiej animacji.
Pierwsze zachowane tytuły anime
Japońska animacja rozwijała się pod wpływem zagranicznych pokazów filmowych, ale szybko zaczęła wypracowywać własne metody pracy. W 1917 roku powstały filmy tworzone przez pionierów takich jak Shimokawa Ōten, Kōuchi Jun’ichi i Kitayama Seitarō. Były bardzo krótkie, często pozbawione dźwięku, a ich forma wynikała z ograniczeń technicznych oraz niewielkich budżetów.
Nie wszystkie daty i informacje o najstarszych produkcjach da się dziś ustalić z pełną pewnością. Część filmów znana jest tylko z opisów prasowych, pojedynczych fragmentów albo późniejszych rekonstrukcji. Dlatego w opracowaniach historycznych bezpieczniej mówić o dziełach uznawanych za jedne z najstarszych zachowanych niż tworzyć całkowicie zamknięty ranking.

Najczęściej wymieniane tytuły przedstawia poniższe zestawienie. W przypadku „Urashima Tarō” przypisanie autorstwa i dokładnej daty bywa podawane różnie w zależności od katalogu, dlatego film należy traktować jako jeden z najstarszych zachowanych przykładów, a nie bezdyskusyjnie najstarszą produkcję.
| Tytuł | Rok | Reżyser lub twórca |
|---|---|---|
| „Namakura Gatana” | 1917 | Kōuchi Jun’ichi |
| „Urashima Tarō” | około 1917 | przypisywany wczesnym twórcom japońskiej animacji |
| Wczesne filmy Shimokawy Ōtena | 1917 | Shimokawa Ōten |
„Namakura Gatana”, znany także jako „Miecz tępy”, jest krótką komedią opartą na postaci samuraja, który kupuje nieskuteczną broń. Film wyróżnia się prostym dowcipem sytuacyjnym i oszczędną animacją, ale właśnie dlatego dobrze pokazuje charakter pionierskich produkcji. Nie były to jeszcze rozbudowane dzieła narracyjne. Ich twórcy sprawdzali przede wszystkim, jak wprawić rysunek w ruch i zbudować krótką scenę filmową.
„Urashima Tarō” odwołuje się do znanej japońskiej baśni o rybaku, który trafia do podwodnego pałacu. Sam motyw pojawiał się w różnych dziełach i opracowaniach, a zachowane materiały nie zawsze pozwalają odtworzyć pełny kształt filmu. Tytuł jest jednak ważny, ponieważ pokazuje, że wczesna animacja sięgała po rodzime opowieści, a nie tylko po zapożyczone wzory.
Jak tworzono wczesne anime?
Pierwsze japońskie animacje powstawały bez zaplecza porównywalnego z późniejszymi studiami filmowymi. Animator musiał przygotować kolejne fazy ruchu, sfotografować je i zmontować w krótką sekwencję. Każda pomyłka oznaczała konieczność ponownego wykonania części pracy.
Najczęściej wykorzystywano proste techniki, które ograniczały liczbę szczegółów i wpływały na wygląd zachowanych filmów:
- Rysowanie na tablicy pozwalało szybko zmieniać obraz, ścierając poprzednią fazę ruchu i zastępując ją następną.
- Wycinanki papierowe umożliwiały przesuwanie gotowych elementów postaci oraz tła zamiast rysowania każdej klatki od początku.
- Rysunki wykonywane bezpośrednio na kartkach lub innych powierzchniach wymagały ręcznego przygotowania kolejnych obrazów.
- Brak celuloidu ograniczał możliwość niezależnego animowania postaci i tła, dlatego kompozycje były prostsze niż w późniejszej animacji rysunkowej.

Wczesne filmy były też bardzo krótkie, ponieważ sama produkcja pojedynczych sekund ruchu wymagała dużej pracy. Nie należy więc oceniać ich według kryteriów stosowanych wobec późniejszych filmów pełnometrażowych. Ich znaczenie polega przede wszystkim na tym, że dokumentują moment przejścia od pojedynczych obrazów i eksperymentów optycznych do opowieści rejestrowanych na taśmie filmowej.
Dlaczego tak mało filmów przetrwało?
Najstarsze zachowane filmy anime są rzadkością z kilku powodów. Taśma filmowa była materiałem nietrwałym, a kopie często przechowywano bez warunków, które mogłyby zabezpieczyć je przed wilgocią, wysoką temperaturą i degradacją chemiczną. Filmy krótkometrażowe traktowano jako materiał użytkowy, przeznaczony do projekcji, a nie jako dziedzictwo wymagające stałej ochrony.
Duże straty przyniosło także trzęsienie ziemi w Kantō w 1923 roku. Zniszczenia objęły archiwa, kina i prywatne kolekcje w rejonie Tokio. Część taśm została utracona wtedy, inne zniknęły później podczas przeprowadzek, pożarów lub zwykłego zużycia. Nie znamy więc pełnej liczby filmów animowanych wyprodukowanych w Japonii około 1917 roku.
Odnalezienie nawet krótkiego fragmentu ma dziś znaczenie dla filmoznawstwa. Pozwala sprawdzić, jak pracowali Shimokawa Ōten i Kōuchi Jun’ichi, jak wyglądała ówczesna technika oraz w jaki sposób japońscy twórcy przyswajali język nowego medium. Najstarsze zachowane anime nie przypominają jeszcze późniejszego stylu kojarzonego z Japonią, ale bez tych skromnych eksperymentów jego dalszy rozwój nie byłby możliwy.